Nasza drużyna na Instagramie

Instagram chemik___bydgoszcz

Z Warszawy wracamy z punktem

Pierwszy mecz rundy rewanżowej siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz rozegrali w Warszawie. W te-breaku lepsi okazali się siatkarze ONICO, a my do ligowej tabeli dopisaliśmy punkt. 

Spotkanie na Torwarze lepiej rozpoczęli gospodarze, prowadząc po asie serwisowym Wojciecha Włodarczyka 3:1. Kolejne punktowe ataki Filipiaka pozwoliły siatkarzom Łuczniczki Bydgoszcz na odrobienie strat i utrzymanie kontaktu punktowego z rywalami. Po punktowej zagrywce Bartka Filipiaka na tablicy wyników pojawił się remis 8:8. Kolejne akcje należały jednak do warszawian, którzy wywierali sporą presję serwisem, a niemal bezbłędny w ataku był Włodarczyk. Po bloku na Wrony na Gorchaniuku o czas poprosił trener Bednaruk – 13:9. Nie przerwał on jednak punktowej serii gospodarzy, którzy grali znacznie pewniej w ofensywie – 15:9. Pojedyncze skuteczne akcje Gorchaniuka i Rohnki nie odmieniły losów seta. Partię zakończyła popsuta zagrywka w wykonaniu Rohnki.

Bardzo wyrównany początek miała druga odsłona spotkania, w której oba zespoły ryzykowały na zagrywce. Asy serwisowe na stronę rywala posłał Filipiak i Gorchaniuk i na tablicy wyników był remis 8-8. Błąd rywali, a potem punktowy blok Szalachy wyprowadził bydgoszczan na dwupunktowe prowadzenie – 10:8. Warszawianie szybko jednak doprowadzili do remisu, ale cieniem na grze obu ekip kładły się błędy w polu serwisowym – 13:13, 15:15. Skuteczne akcje ze środka i uspokojenie gry pozwoliły siatkarzom Łuczniczki ponownie zbudować przewagę. Z rytmu nie wybiła ich przerwa na życzenie trenera Antigi – 19:17, 21:20. W końcówce rywale nie znaleźli sposobu na zatrzymanie ataków Filipiaka i Gorchaniuka, dodatkowo popełniając błędy. Atak Ananieva zakończył drugiego seta – 25:23.

Trzeciego seta otworzył as serwisowy Filipiaka. Kolejne akcje należały do gospodarzy, którzy błyskawicznie zbudowali wysokie prowadzenie – 8:2. Dopiero krótka w wykonaniu Jurkiewicza przerwała złą passę bydgoszczan. Wciąż jednak prym w grze ONICO wiódł Wrona i Kwolek, sukcesywnie utrzymując wysokie prowadzenie – 12:5. Pojedyncze skuteczne ataki Gorchaniuka i Filipiaka nie wybiły z rytmu warszawian, którzy brylowali na boisku – 18:11, a bydgoszczanie nie potrafili zatrzymać Gjorgiewa. W końcówce seta w bydgoskim zespole zadebiutował Krzysztof Bieńkowski. Trzecią partię 25:15 wygrali siatkarze ONICO Warszawa.

Od gry punkt za punkt rozpoczął się czwarty set 3:3. Najpierw atak Gorchaniuka, a potem Filipiaka wyprowadził bydgoszczan na dwupunktowe prowadzenie – 5:3. Siatkarze ONICO doprowadzili do wyrównania, ale kolejne akcje należały już do Łuczniczki Bydgoszcz. Pewna gra w ataku Filipiaka i Gorchaniuka, pozwalała zwiększać prowadzenie. Chwila dekoncentracji sprawiła jednak, że gospodarze ponownie odrobili straty – 16:16. W decydującej fazie seta zachowaliśmy jednak więcej zimnej krwi, a z rytmu nie wybił nas czas wzięty przez trenera Antigę. Pewny atak Filipiaka zakończył czwartą partię – 25:21.

Bardzo dobrze rozpoczęliśmy piątego seta, prowadząc po skutecznych atakach Filipiaka i Ananieva – 5:3. Warszawianie nie dali jednak za wygraną, a w ataku prym wiódł Kwolek. Po zmianie stron gospodarze wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końca seta. W końcówce asem popisał się Bobrowski, jednak nie odwróciło to losów tie-breaka, którego 15:12 wygrali gospodarze. 

Onico Warszawa – Łuczniczka Bydgoszcz 3:2
(25:17, 23:25, 25:15, 21:25, 15:12)

Onico Warszawa: Kwolek, Wrona, Brizard, Gjorgiew, Nowakowski, Włodarczyk, Wojtaszek (libero) oraz Vernon-Evans, Samica, Warda, Gruszczyński (libero), Kowalczyk.
Łuczniczka Bydgoszcz: Goas, Gorchaniuk, Ananiev, Filipiak, Szalacha, Jurkiewicz, Kowalski A. (libero) oraz Bobrowski, Rohnka, Gryc, Bieńkowski.

2018-01-06:639 Napisane przez: redakcja

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z serwisu.

Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

rozumiem