Nasza drużyna na Instagramie

Instagram chemik___bydgoszcz

Przegrywamy w Sosnowcu

W meczu 18. kolejki PlusLigi zmierzyliśmy się w wyjazdowym meczu z będzianianami. Nie udało nam się zrewanżować za ostatnią porażkę, przegrywając 1:3 

Spotkanie w Sosnowcu zaczęło się od wyrównanej gry, chociaż pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli będzinianie – 5:3. Po asie serwisowym Ananieva błyskawicznie doprowadziliśmy do wyrównania. Przez znaczną część seta drużyny grały punkt za punkt, ale seriami popełniały błędy, zgłasza w polu zagrywki – 6:7, 9:9. Pomyłka w ataku Marcina Walińskiego zmusiła trenera gospodarzy do wzięcia czasu, po którym ponownie wyrównali – 13:13. Brak dokładności siatkarzy Łuczniczki i nieskuteczność w ataku sprawiła, że to będzinianie zaczęli budować przewagę punktową – 17:15. Przy stanie 18:15 o czas poprosił trener Jakub Bednaruk, wprowadzając na boisko Rohnkę zamiast Grochaniuka. W nerwowej końcówce nie zdołaliśmy jednak odrobić strat, przegrywając 23:25 po błędzie Filipiaka.

Podrażnieni porażką w pierwszym secie, udanie rozpoczęliśmy drugą partię. Najpierw atak Filipiaka, a potem as serwisowy Jurkiewicza wyprowadził nas na prowadzenie, którego nie oddaliśmy do końca tej odsłony meczu – 3:6. W grę będzinian wkradły się błędy i nerwowość, co skrzętnie wykorzystywała Łuczniczka Bydgoszcz – 6:9, 9:13. Skuteczne ataki Jurkiewicza ze środka i czujna gra blokiem pozwalała nam z akcji na akcji powiększać prowadzenie. W decydującej fazie seta świetnymi akcjami popisał się Ananiev – 10:17. Gospodarze próbowali odmienić losy seta, ale nie pomogły i w tym roszady kadrowe. Blok Ananieva dał nam pierwszą piłkę setową, a chwilę później przez dłonie Jurkiewicza nie przebił się Waliński.

Początek seta ułożył się po myśli będzinian, którzy sprytnie obijali piłkę o bydgoski blok – 5:2, 7:3. Punktową serię rywali przerwał dopiero skuteczny atak Gorchaniuka, ale wciąż na boisku dominowali gospodarze. W dalszej części seta zniwelowaliśmy ilość błędów własnych, zbliżając się do rywali na dwa punkty – 15:13. Wciąż jednak nie znaleźliśmy sposobu na zatrzymanie Walińskiego i Araujo, a dodatkowo mieliśmy problemy z przyjęciem zagrywki – 21:15. Pojedyncze skuteczne ataki Filipiaka i Rohnki nie odwróciły losów seta, którego 25:19 wygrali siatkarze MKS-u Będzin.

Od wyrównanej gry rozpoczęła się czwarta partia – 3:3. Dwa asy serwisowe Kowalskiego wyprowadziły ekipę z Będzina na prowadzenie i od tego momentu to ona dominowała na boisku. Seria skutecznych bloków gospodarzy i spokojna gra w ataku pozwalała im sukcesywnie powiększać prowadzenie, które wzrosło do 9 punktów (14:5). Łuczniczka Bydgoszcz za to wyraźnie pogubiła się, popełniając błędy w kluczowych momentach. Dopiero punktowe ataki Filipiaka i Jurkiewicza pozwoliły bydgoszczanom nawiązać kontakt z rywalami – 16:14, 18:16. W końcówce zbliżyliśmy się do rywali na punkt po ataku z przechodzącej piłki w wykonaniu Szalachy. Chociaż obroniliśmy kilka piłek meczowych, ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze, wygrywając po ataku Araujo. 

MVP: Jakub Peszko

MKS Będzin – Łuczniczka Bydgoszcz 3:1
(25:23, 16:25, 25:19, 25:23)

MKS Będzin: Seif, Peszko, Kowalski, Araujo, Klobucar, Grzechnik, Potera (libero) oraz Kozub, Peszko, Faryna ,
Łuczniczka Bydgoszcz: Goas, Ananiev, Gorchaniuk, Filipiak, Szalacha, Jurkiewicz, Kowalski A. (libero) oraz Bobrowski, Gryc, Rohnka, Bieńkowski.

2018-01-20:591 Napisane przez: redakcja

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z serwisu.

Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

rozumiem