Nasza drużyna na Instagramie

Instagram luczniczkabydgoszcz

Kiedyś u nas grali: w reprezentacji i w klubie

Andrew Grant – to środkowy reprezentacji Australii o bardzo dobrych warunkach fizycznych (206 cm wzrostu, zasięg w ataku 352 cm). Do naszego klubu trafił w 2005 roku, mając zaledwie 20 lat. Wtedy jeszcze bydgoska drużyna występowała na zapleczu ekstraklasy, jednak sezon 2005/2006 był przełomowy – udało się bowiem awansować, do wówczas jeszcze, Polskiej Ligi Siatkówki. Pierwszy sezon w najwyżej klasie rozgrywkowej był trudny, bowiem siatkarze Delecty walczyli o utrzymanie. Z konfrontacji tej wyszli wówczas zwycięsko, ale w sezonie 2007/2008 musieli pożegnać się z ekstraklasą. Z zespołem pożegnał się także Andrew.

Martin Sopko – słowacki przyjmujący dołączył do zespołu w sezonie 2007/2008. Dzięki swojej otwartości, od razu zyskał sympatię kibiców. Charakteryzowała go niezwykle mocna zagrywka i atak, którym raził rywali. W Bydgoszczy spędził cztery lata, dwukrotnie walcząc z Delectą o możliwość gry w europejskich pucharach. Dwukrotnie ta sztuka naszej drużynie się nie powiodła. To właśnie po sezonie 2010/2011 Martin opuścił zespół, przenosząc się do Dubaju, gdzie zasilił szeregi klubu Al-Nasr.

Michał Cerven – do Delecty dołączył w tym samym sezonie co Martin Sopko. Obaj czuli się w Bydgoszczy bardzo dobrze, a Michał siał postrach wśród rywali na środku siatki. W grodzie nad Brdą spędził jeden sezon więcej niż jego rodak. W poprzednich rozgrywkach (2011/2012) cieszył się razem z kolegami z wywalczenia historycznego sukcesu, piątego miejsca i prawa do gry w europejskich pucharach. W barwach Delecty już jednak nie zagra. W najbliższym sezonie bronił będzie barw francuskiego zespołu Avignon Volley Ball.

Piotr Gruszka – po niezłym wyniku, jaki zespół osiągnął w sezonie 2008/2009, przyszedł czas na zmiany. Piotrek trafił do Bydgoszczy z Arkasu Izmir, gdzie wywalczył Puchar Turcji i Puchar Challenge Cup. Utytułowany reprezentant Polski tego roku miał jednak jeszcze wiele powodów do radości. Ponownie poleciał do Turcji, tym razem jednak z drużyną narodową, gdzie w 2009 roku rozgrywane były Mistrzostwa Europy. Do Bydgoszczy wrócił ze złotym medalem i tytułem najlepszego atakującego turnieju. Mimo iż w drużynie Delecty był nowym zawodnikiem, to on został jej nowym kapitanem. Spędził w naszym zespole jednak tylko rok, wywalczając szóste miejsce. Po tym sezonie przeniósł się do Halkbanku Ankara, natomiast w rozgrywkach 2011/2012 występował we włoskim zespole Marcegaglia CMC Ravenna.

Paweł Woicki – do Delecty trafił w tym samym roku, co Piotr Gruszka i podobnie jak on, pożegnał się z drużyną po jednym sezonie. Do Bydgoszczy przeniósł się z Asseco Resovii Rzeszów, z którą zdobył wicemistrzostwo Polski. Wcześniej miał już na swoim koncie medale mistrzostw kraju wywalczone w barwach drużyny z Częstochowy. Zanim jednak rozpoczął treningi z Delectą, poleciał do Turcji, jako drugi rozgrywający reprezentacji Polski i wywalczył z nią tytuł Mistrza Europy. Aktualnie Paweł jest zawodnikiem Skry Bełchatów.

Grzegorz Szymański – do naszej drużyny dołączył w 2009 roku, przenosząc się z AZSu Olsztyn. Na swoim koncie miał wiele medali mistrzostw Polski, a w 2006 roku wywalczył razem z reprezentacją tytuł wicemistrza Świata. W Bydgoszczy miał swoim doświadczeniem wspierać Dawida Konarskiego. Spędził w naszej drużynie dwa sezony, dwukrotnie kończąc rozgrywki na szóstym miejscu. Aktualnie, od sezonu 2011/2012, jest zawodnikiem warszawskiej Politechniki.

Antti Siltala – przyjmujący reprezentacji Finlandii kontrakt z naszym zespołem podpisał w 2010 roku, czyli po odejściu Piotra Gruszki. W swojej karierze, Fin występował już w kilku różnych ligach, prócz fińskiej, m.in. również w greckiej czy francuskiej. W każdym z klubów przeważnie występował tylko jeden sezon. W Bydgoszczy natomiast grał przez dwa lata. Zespół opuścił w tym roku, po wywalczeniu historycznego awansu do europejskich pucharów i piątego miejsca w lidze. W najbliższym sezonie bronił będzie barw włoskiego klubu Globo Banca Popolare Del Frusinate Sora.

Stanisław Pieczonka – pierwszy epizod gry w naszym klubie miał już w 2007 roku. Na sezon 2007/2008 wyjechał jednak do Francji i dopiero po powrocie do kraju, podpisał kontrakt w Delekcie. W barwach naszej drużyny występował przez trzy sezony, będąc ostoją drużyny w przyjęciu zagrywki, czy to wtedy, gdy był podstawowym zawodnikiem, czy gdy pełnił rolę rezerwowego i na boisku pojawiał się w trudnych dla drużyny momentach. W minionym sezonie występował w Tunezji, gdzie zdobył tytuł Mistrza Tunezji oraz srebrny medal w Afrykańskiej Lidze Mistrzów.

Wojciech Serafin – występował w naszej drużynie przez dwa sezony. Dołączył do niej w roku, w którym przechodziła największe zmiany, czyli w 2009. Nie miał wielu okazji, by pokazać się na boisku, jednak swoim przyjaznym nastawieniem i poczuciem humoru, zyskał wielu kibiców. Delectę opuścił w 2011 roku, przenosząc się do Lotosu Trefla Gdańsk. Po roku gry w klubie znad morza, zakończył karierę zawodniczą i został drugim szkoleniowcem klubu z Gdańska.

Krzysztof Janczak– grał w Bydgoszczy w latach 2007-2009. Karierę rozpoczynał w Uczniowskim Klubie Sportowym Piątka Sandomierz, a następnie po kilku latach spędzonych w Wałbrzychu i Szczecinie, zdecydował się na wyjazd do Niemiec. W drużynie Moerser SC spędził tylko sezon, decydując się na powrót do Polski. W latach 1998-2000 występował w barwach Jastrzębskiego Węgla, a w 2000-2003 w Gwardii Wrocław. Następnie przez Grecję, Katar, Rosję, Francję i Włochy trafił do naszej drużyny. Reprezentując nasz klub był także kapitanem zespołu. Swoją karierę zawodniczą zakończył w sezonie 2009/2010 i rozpoczął kolejny etap siatkarskiej przygody, a mianowicie pracę jako trener. Obecnie jest szkoleniowcem zespołu KS Milicz. Warto dodać, iż w Krzysztof to również były reprezentant Polski. Wystąpił także na Igrzyskach Olimpijskich, a miało to miejsce w roku 1996 w Atlancie.

Piotr Lipiński – niezwykle doświadczony rozgrywający, który ma za sobą występy w reprezentacji w latach 2001-2003. Na swoim koncie ma także cztery mistrzostwa Polski wywalczone w barwach Mostostalu Azoty Kędzierzyn-Koźle. Do Delecty dołączył w 2008 roku i był zawodnikiem naszej drużyny nieprzerwanie przez pięć sezonów. Wspólnie z nią cieszył się z historycznych dla klubu wyników. Z awansu do europejskich pucharów czy też ostatnio – czwartego miejsca w lidze. Z Bydgoszczy przenosi się do Kielc, by dowodzić grą miejscowego Effectora.

Andrzej Wrona – młody i utalentowany środkowy, który swoją otwartością zyskał wielką sympatię wśród kibiców. Spędził w Bydgoszczy trzy lata, które, jak sam przyznał, były ogromnym krokiem naprzód. Rozwinął się, zyskał uznanie w oczach szkoleniowca reprezentacji Polski i być może już wkrótce stanie się jednym z jej podstawowych graczy. Fani zapamiętają go także dzięki „Wrona Kracze”. Prowadzony przez niego blog cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Po minionym sezonie Andrzej zdecydował się na przenosiny, wybierając Skrę Bełchatów.

Dawid Konarski – wychowanek bydgoskiego Chemika. W klubie był można powiedzieć „od zawsze”. Jak sam wyliczył – osiem lat. Nie ma wątpliwości, iż z każdym rokiem robił coraz większe postępy, dobijając się do wyjściowej szóstki. Ostatnie dwa lata były dla niego windą do reprezentacji Polski. Już w ubiegłym roku trener Andrea Anastasi powołał go do kadry, jednak to w tym sezonie ma większe szanse na zaistnienie w niej. Był głównym bombardierem Delecty i jednym z jej filarów. Ostatecznie zdecydował się jednak na przenosiny do Mistrza Polski – Asseco Resovii Rzeszów.

Stephane Antiga – wspaniały siatkarz, przesympatyczny człowiek. Był ostoją zespołu i jego dobrym duchem. To zdecydowanie najlepszy gracz na świecie, a doświadczenie biło od niego na kilometr. Pomagał i starał się przekazywać kolegom jak najwięcej mógł. To on był liderem drużyny. Potrafił w najtrudniejszych momentach przejąć ciężar gry na siebie. Grał sercem, z ogromnym zaangażowaniem. Po dwóch latach w Bydgoszczy postanowił jednak wrócić do Bełchatowa.

Michał Masny – do drużyny dołączył w 2010 roku i od razu zyskał sympatię kibiców. Swoimi niekonwencjonalnymi, a czasami i wariackimi rozegraniami doprowadzał przeciwników do rozpaczy. Nie bał się trudnych decyzji i ryzykowanych zagrań. Wielokrotnie to właśnie dzięki niemu i jego nieszablonowemu rozegraniu wygrywaliśmy mecze, w których nie byliśmy faworytami. Potrafił zadziwić, a jednocześnie był przy tym dokładny. Te trzy lata pamiętać będą wszyscy. W nowym sezonie oglądać będziemy go w Jastrzębskim Węglu.

Michał Dębiec – libero, którego kariera dwukrotnie powiązana była z naszym klubem. Po występach w Poznaniu w 2007 roku podpisał kontrakt z Delectą. Grał u nas przez trzy sezony, po czym opuścił zespół i przeniósł się do Częstochowy. Po roku gry pod Jasną Górą, powrócił do Bydgoszczy. Występował u nas przez kolejne dwa lata. Po tym sezonie klub nie zdecydował się na przedłużenie umowy. Co warte podkreślenia, po sezonie 2008/2009 Michał znalazł się w szerokim składzie reprezentacji Polski prowadzonej wówczas przez Daniela Castellaniego. Rok później został natomiast powołany do kadry B.

Yasser Portuondo – kubański przyjmujący w Transferze występował w sezonie 2013/2014. Do Bydgoszczy przeniósł się z Shahrdari Urmia, natomiast wcześniej bronił barw bułgarskiego zespołu CSKA Sofia, z którym dwukrotnie wywalczył mistrzostwo i raz krajowy puchar. Yasser ma za sobą również grę w reprezentacji Kuby, której był kapitanem. W roku 2007 zdecydował się na ucieczkę ze zgrupowania kadry, by móc rozwijać swoją karierę. Po dwuletniej karencji wrócił do gry w siatkówkę. W okresie rozbratu z tą dyscypliną, prócz treningów, zajął się muzyką i założył grupę Portusclan.

Garrett Muagututia – po sezonie 2013/2014, który spędził w Transferze, otrzymał powołanie do reprezentacji USA. Młody przyjmujący zza oceanu miał już okazję występować w lidze hiszpańskiej, fińskiej, włoskiej czy tureckiej. Przygody z tą ostatnią nie zaliczy jednak do udanych. To właśnie z tureckiego klubu przeniósł się w trakcie trwania sezonu do Bydgoszczy, bowiem klub okazał się niewypłacalny. W mieście nad Brdą spędził zaledwie trzy miesiące.

Bartosz Janeczek – były atakujący Transferu w naszej drużynie spędził tylko sezon (2013/2014). Do Bydgoszczy przeniósł się z francuskiego Chaumont Volley 52, chcąc przypomnieć się polskim kibicom. Wcześniej miał grać w Asseco Resovii Rzeszów, jednak klub ten zdecydował się wypożyczyć Bartosza właśnie do drużyny z Francji. Jeden z lepszych okresów tego zawodnika, to czas jego występów w AZS-ie Częstochowa i to właśnie wtedy „łapał się” do szerokiego składu polskiej reprezentacji.

Carson Clark – młody atakujący reprezentacji USA bardzo dobrze rozpoczął swoją wielką przygodę w narodowych barwach. Już w zeszłym roku dał się we znaki wielu ekipom podczas rozgrywek Ligi Światowej. Sezon 2013/2014 w Transferze był pierwszą przygodą Carsona z PlusLigą. Wcześniej występował w lidze francuskiej, w zespole Montpellier UC.


Maikel Salas Moreno – kubański rozgrywający, podobnie jak jego rodak, zespół Transferu opuszcza po roku gry. To wielokrotny reprezentant swojego kraju. Na ucieczkę zdecydował się w 2004 roku, a po odbyciu karencji dwa lata spędził we włoskiej lidze. Następnie trafił do Polski, gdzie występował w Jadarze Radom, a później w Politechnice Warszawskiej. Po rozstaniu z klubem ze stolicy, rok spędził w Szwajcarii, a rok w Austrii, skąd przeniósł się do naszej drużyny. Sezon 2013/2014 był dla niego jednak jedynym w barwach naszego zespołu.

Justin Duff kanadyjski środkowy ma za sobą niezły sezon w barwach naszego zespołu. Zdobył dla nas 241 punktów, z czego 70 blokiem. To dobry wynik. Był to jednak jego jedyny sezon w Bydgoszczy.




Steven Marshall kolejny z Kanadyjczyków w naszej drużynie. Pełnił w niej rolę "jokera", pojawiając się na boisku z reguły w trudnych dla zespołu momentach. W większości spotkań dawał bardzo dobre zmiany, jednak po tych rozgrywkach opuszcza nasze miasto.



Andrew John Nally niezwykle sympatyczny, wesoły i wiecznie uśmiechnięty Amerykanin, który szybko znalazł wspólny język z kibicami. Zespół wspierał na dwóch pozycjach: libero i przyjęcie zagrywki. Z obu funkcji wywiązywał się bardzo dobrze.



Konstantin Cupković gwiazda i obok Jakuba Jarosza, lider naszej drużyny w minionym sezonie. W każdym ze spotkań zdobywał bardzo dużo punktów, na przestrzeni sezonu uzbierał ich aż 509. Po bardzo dobrych dla niego rozgrywkach, posypały się propozycje intratnych kontraktów. Wybrał zespół z Francji.


Marcin Waliński bardzo dobrze znany w Bydgoszczy przyjmujący. Traktowany niemal jak wychowanek klubu. Spędził w grodzie nad Brdą kilka sezonów, jedne lepsze, inne nieco gorsze. Po minionym zdecydował się na zmianę klubu i otoczenia, wybierając ofertę z Olsztyna.

2012-08-27:25270

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z serwisu.

Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

rozumiem